Wydarzenia · Dywersyfikacja · Gaz · Nowa wojna gazowa

Nowa wojna gazowa

Antoni Rybczyński

Zwrot w polityce Turkmenistanu może przesądzić losy rosyjsko-zachodniej rywalizacji o zasoby energetyczne Azji Centralnej. Położony między Morzem Kaspijskim, Iranem i Afganistanem kraj ma gigantyczne zasoby gazu. Od upadku ZSRS monopol na dostęp do nich miała Rosja. Jednak pod koniec marca rozgorzał między obu państwami konflikt, który zwiększa szanse na połączenie Europy z kaspijskim gazem bez pośrednictwa Moskwy.

Gurbanguły Berdymuchammedow, który dwa lata temu przejął władzę absolutną w Turkmenistanie, porzucił izolacjonizm swego poprzednika Turkmenbaszy i zaczął poszukiwać w polityce zagranicznej i energetycznej (w przypadku Turkmenistanu to właściwie jedno) alternatywy dla opcji moskiewskiej. Głębokie uzależnienie od Rosji, przez której terytorium biegną wszystkie znaczące szlaki eksportu gazu, wymuszało na turkmeńskim przywódcy daleko posuniętą ostrożność w otwieraniu się na Zachód, czy nawet Chiny. Zarazem, dzięki takiej polityce, Aszchabadowi udało się wymusić na Gazpromie nowe, bardzo korzystne dla Turkmenistanu warunki sprzedaży gazu (za rządów Berdymuchammedowa cena "błękitnego paliwa", kupowanego niemal w całości przez Rosjan, wzrosła kilkakrotnie, do poziomu europejskiego). Kryzys gospodarczy na świecie, spadek cen węglowodorów i coraz realniejsza groźba utrwalenia rosyjskiej dominacji spowodowały, że Turkmenistan zagrał w końcu w otwarte karty. Berdymuchammedow uznał, że to najlepszy moment na dywersyfikację eksportu gazu, która ma być fundamentem niezależności i siły państwa.

"Czarna polewka" dla Gazpromu

25 marca 2009 miał przejść do historii rosyjsko-turkmeńskiej współpracy jako dzień, w którym przypieczętowano monopol Moskwy na zakup gazu z tego kraju. Podpisanie umowy o budowie Gazociągu Wschód-Zachód przez Rosjan miało być centralnym punktem wizyty Berdymuchammedowa na Kremlu. Wcześniej ustalono wstępnie, że głównym wykonawcą i kredytodawcą projektu połączenia największego turkmeńskiego złoża gazu z wybrzeżem Morza Kaspijskiego będzie Gazprom. Rura miałaby łączyć się z Gazociągiem Nadkaspijskim, którym turkmeński gaz trafia do Rosji. Przejęcie projektu przez Gazprom przekreśliłoby możliwość dywersyfikacji eksportu surowca przez Turkmenistan, Rosjanie zapewniliby sobie źródło gazu dla South Stream i jednocześnie pozbawiliby go unijny projekt Nabucco. Jakież więc było rozczarowanie Rosjan, gdy turkmeński gość odmówił podpisania umowy. Bezpośrednią przyczyną zerwania rozmów miało być wycofanie się Moskwy z propozycji udzielenia nieoprocentowanego kredytu na budowę gazociągu i rosyjskie żądanie gwarancji, iż przesyłany tą drogą surowiec nie będzie potem eksportowany na Zachód (promowanym przez UE i USA szlakiem przez Morze Kaspijskie i Kaukaz).

Po powrocie do kraju Berdymuchammedow polecił więc przeprowadzenie otwartego międzynarodowego przetargu nie tylko na budowę Gazociągu Wschód-Zachód ale też modernizację Gazociągu Nadkaspijskiego. To już było otwarte rzucenie wyzwania Rosji, wszak rozbudowa przez Gazprom Gazociągu Nadkaspijskiego została ogłoszona priorytetem współpracy obu krajów jeszcze w maju 2007 podczas spotkania Putin-Berdymuchammedow-Nazarbajew.

Ostatnie wątpliwości co do nowego kursu Turkmenistanu, jeśli Moskwa jeszcze takie miała, Aszchabad rozwiał 3 kwietnia. W wydanym komunikacie turkmeński MSZ odrzucił rosyjską propozycję budowy światowego kartelu eksporterów gazu (na wzór OPEC), otwarcie przy tym potępiając politykę Moskwy ("Używanie dostaw surowców energetycznych jako narzędzia dla osiągnięcia pewnych celów politycznych lub usatysfakcjonowania pewnych grup interesów jest anachronizmem") i wskazując cele Turkmenistanu ("Polityka dywersyfikacji szlaków eksportu gazu to podstawa strategii ekonomicznej naszego kraju. Czas monopolów w tym sektorze światowej gospodarki odchodzi w przeszłość").

Kontratak Rosjan

Przygotowanie "odpowiedzi" zajęło Moskwie sześć dni. 9 kwietnia wyleciał w powietrze główny rurociąg, którym Turkmeni eksportują "błękitne paliwo" (Gazociąg Azja Centralna-Centrum biegnie do Rosji via Uzbekistan). Przez kilka dni Aszchabad nie mógł sprzedawać większości swego gazu, podstawowego źródła dochodów państwa. Turkmeńska reakcja była niezwykle ostra - takiego spięcia w stosunkach z Rosją jeszcze nigdy nie było. MSZ wydał notę, w której obwinił za awarię Gazprom i zażądał odszkodowania, a Berdymuchammedow wezwał do przeprowadzenia międzynarodowego dochodzenia. Awarię spowodował Gazprom, zmniejszając bez uprzedzenia odbiór gazu aż o 90% w ciągu jednego dnia. Koncern Turkmengaz nie zdążył zareagować i nagły wzrost ciśnienia w rurze doprowadził do eksplozji. Oczywiście wersja rosyjska jest inna: to błędy techniczne Turkmenów i fatalny stan gazociągu doprowadził do awarii.

Faktem jest, że skorzystał na tym Gazprom, nie tylko dlatego, że Turkmenistan dostał "nauczkę". Rosjanie nie musieli przez kilka dni odbierać drogiego gazu przy obecnych cenach na rynku, zakup surowca z Azji Centralnej przynosi im duże straty finansowe. Wcześniej, przez lata, kupowano tanio turkmeński i uzbecki gaz, potem odsprzedając go z zyskiem w Europie. Aby utrzymać monopol na surowiec centralnoazjatycki, w ubiegłym roku Moskwa wykupiła go "na pniu", zgadzając się nawet na ceny europejskie. Ale teraz nie tylko nie daje to zysku, ale wręcz przynosi straty. W rozliczeniach z Azją Centralną obowiązują bowiem długoterminowe sztywne wysokie ceny, podczas gdy ceny w Europie zdecydowanie spadły. W efekcie, Gazprom tylko w pierwszym kwartale tego roku stracił ponad miliard dolarów. Na dodatek spada ostatnio popyt na gaz w Europie i Gazprom zaczyna mieć kłopot, co robić z dużą ilością drogiego gazu, który musi kupować od Turkmenistanu.

Otwarcie na Zachód

Jeśli Rosja liczyła, że zastraszy Berdymuchammedowa, to się grubo pomyliła. Dokładnie tydzień po awarii głównego gazociągu eksportowego Turkmenistan podpisał memorandum o długoterminowej współpracy energetycznej z niemieckim koncernem RWE. Dwa najważniejsze zapisy dokumentu to zapowiedzi zbadania możliwości eksportu gazu do Niemiec i Europy oraz uzyskania przez RWE praw do eksploatacji złóż surowców na turkmeńskim szelfie Morza Kaspijskiego.

To pierwsza w historii Turkmenistanu taka umowa zawarta z dużym zachodnim koncernem, pierwszy tej wagi dokument jasno określający, że kraj ten zainteresowany jest eksportem gazu na Zachód. Memorandum ma też ogromne znaczenie dla unijnych wysiłków dywersyfikacyjnych, może być przełomem w dążeniu Europy do uzyskania dostępu do turkmeńskich źródeł surowca. Wpisuje się w koncepcję energetycznego Korytarza Południowego - niezależnego od Rosji połączenia rurociągami (m.in. Nabucco) Azji Centralnej z Europą poprzez Morze Kaspijskie, Azerbejdżan i Gruzję - oraz podważa monopol Gazpromu na handel turkmeńskim gazem. RWE jest członkiem konsorcjum, które ma budować Nabucco. Szef koncernu zaraz po podpisaniu memorandum dał jasno do zrozumienia, że jeśli chodzi o perspektywy transportu gazu turkmeńskiego do Europy, to pod uwagę brany jest przede wszystkim pomysł Gazociągu Transkaspijskiego (łączyłby się z Nabucco). Należy przy tym podkreślić, że RWE, największy niemiecki producent i dostawca energii oraz drugi (po E.ON Ruhrgas) dostawca gazu ziemnego do Niemiec, w przeciwieństwie do Ruhrgasu czy Wintershallu, unika współpracy z Gazpromem.

Rosja w defensywie

Kiedy premier Putin zrozumiał, że to nie kolejny blef, lecz realny zwrot w polityce Turkmenistanu, wysłał tam z "misją ratunkową" swego zaufanego zastępcę. Wicepremier Igor Sieczin miał udobruchać Berdymuchammedowa i udaremnić ewentualne prozachodnie inicjatywy na międzynarodowej konferencji w Aszchabadzie (23-24 kwietnia). Wrócił do Moskwy z niczym, a z pewnością nie uszczęśliwiła go deklaracja turkmeńskiego prezydenta, który na sali wypełnionej szczelnie urzędnikami z UE i USA podkreślił, że "Turkmenistan potrzebuje stworzenia nowego systemu powiązań z Europą". Sieczinowi nie ułatwił zresztą zadania wiceprezes Gazpromu, który dwa dni wcześniej stwierdził, że na świecie jest tylko trzech dużych dostawców gazu "Rosja, Katar i Iran" a cała reszta to margines rynku wydobycia surowca.

Obecna polityka Rosji sprowadza się do utrzymania monopolu na zakup turkmeńskiego gazu przy jednoczesnym blokowaniu rozbudowy eksportowych gazociągów tego kraju. Dążenie Gazpromu do okresowego zmniejszenia importu surowca turkmeńskiego zwiastuje poważne problemy dla reżimu Berdymuchammedowa – utrata części dochodów ze sprzedaży gazu nie tylko uderzy w budżet państwa ale też może sprowokować konflikty w łonie rządzącej elity czerpiącej miliony z handlu „błękitnym paliwem”. Dlatego Turkmenistan zaczął tak intensywnie szukać alternatywy. Same demonstracje i sygnały ze strony Aszchabadu jednak nie wystarczą. Uruchomienie eksportu turkmeńskiego gazu na Zachód zależeć będzie od działań UE i zachodnich koncernów.

Tekst ukazał się w tygodniku "Gazeta Polska" 12 maja 2009 r.

15.05.2009. 08:10

Komentarze

gqeeqbiahk 01.01.2010. 12:41

zUeZEQ ejyuqxtjnsgb, [url=http://ypzkspntadde.com/]ypzkspntadde[/url], [link=http://lyldwimkfylk.com/]lyldwimkfylk[/link], http://jlkktbtffcwb.com/

pfnguea 01.01.2010. 12:49

uAmqvV jtwongigwrge, [url=http://kugosdrhanxk.com/]kugosdrhanxk[/url], [link=http://bfbjhzzvjidy.com/]bfbjhzzvjidy[/link], http://epdjvvpcyxlg.com/

slmirvao 01.01.2010. 12:49

pkL0v4 rkgbppaghgsu, [url=http://ynsshsqckdxx.com/]ynsshsqckdxx[/url], [link=http://vogiiuwiqqpi.com/]vogiiuwiqqpi[/link], http://liuaoidtgprj.com/

ikxprvttrco 01.01.2010. 12:56

o6r8ex rnrnirggkqnm, [url=http://ngtyydtqzevb.com/]ngtyydtqzevb[/url], [link=http://mcnlzbvbresb.com/]mcnlzbvbresb[/link], http://nmzmcafqfzmk.com/

rscuqgncxh 01.01.2010. 13:01

ssiuRu pwykkqhtthic, [url=http://gigysseinnla.com/]gigysseinnla[/url], [link=http://rdjmhaljxsbb.com/]rdjmhaljxsbb[/link], http://kdaszimcyqqu.com/

nnljoq 01.01.2010. 13:03

tAvyNN ehhbbgcadvhv, [url=http://czgwbwlrjuqc.com/]czgwbwlrjuqc[/url], [link=http://pbwjerqvpghj.com/]pbwjerqvpghj[/link], http://fhdmohpelfzg.com/

wygxiuozy 01.01.2010. 13:08

fdLUj0 oesfvzivjfxg, [url=http://gmmhskphyqed.com/]gmmhskphyqed[/url], [link=http://nldxruzrkond.com/]nldxruzrkond[/link], http://uyvcqrkerbfl.com/

oodklfiz 01.01.2010. 13:18

oAv4HW fndxdpbzfkwm, [url=http://mguxyurtwynu.com/]mguxyurtwynu[/url], [link=http://cgvuzqfgheak.com/]cgvuzqfgheak[/link], http://lbtlltumoagl.com/

jxcpfc 01.01.2010. 13:23

GHbRDz tncigviwdjer, [url=http://atjyvqoeqlag.com/]atjyvqoeqlag[/url], [link=http://cqwfqtmeknog.com/]cqwfqtmeknog[/link], http://bjttqysiwivv.com/

Twój komentarz

* = Pola wymagane

:

:

:


2 + 3 =