Gazprom wchodzi na Węgry
Antoni Rybczyński Rosjanie nie dość, że uzależnili Węgry od dostaw gazu, to teraz sięgają także po kontrolę nad jego dystrybucją na rynku krajowym. Ofiarą działań Gazpromu padł Dmytro Firtasz, jeszcze kilka miesięcy temu kluczowy pośrednik w eksporcie gazu otrzymywanego od Rosjan na Ukrainę i Węgry. Po wyeliminowaniu RosUkrEnergo z handlu na Ukrainie, związane z Gazpromem struktury biznesowe podjęły próbę przejęcia - jak się w tej chwili wydaje skuteczną - spółki Emfesz, obsługującej 1/4 gazowego rynku Węgier. Wydarzenia z tym związane doskonale ilustrują metody działania Gazpromu w sektorze gazowym Europy.Itera-ETG-Emfesz-RUE
Węgry pozostają kluczowym celem ekspansji Gazpromu od momentu upadku komunizmu. Z racji położenia na styku największych systemów transportowych gazu kraj ten jest postrzegany jako potencjalny wielki europejski gazowy hub (węzeł handlu gazem). W 2002 roku w Budapeszcie została zarejestrowana tajemnicza spółka handlu gazem EuralTransGas (ETG). Jeszcze w tym samym roku ETG przejęła kontrakt z Gazpromem od rosyjskiej Itery, działając jako pośrednik w dostawach gazu z Turkmenistanu na Ukrainę. Dopiero po pewnym czasie udało się ustalić, że ETG to własność Firtasza i Iwana Fursina, bankiera z Odessy (z dobrymi ponoć kontaktami w administracji ówczesnego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy). W zamian za usługi pośrednictwa w imporcie gazu, Ukraina płaciła ETG "w naturze" miliardami metrów sześciennych surowca, które ETG sprzedawała potem w Europie z dużym zyskiem. Szybko pojawiły się podejrzenia o związki ETG z rosyjską mafią. Choć właściciele firmy odpowiadali na wszelkie tego typu sugestie pozwami sądowymi, atmosfera wokół spółki zgęstniała na tyle, że Kreml postanowił zamknąć rozdział pt. ETG w lipcu 2004, otwierając nowy, z nowym pośrednikiem RUE w roli głównej. Powstanie RosUkrEnergo uzgodnili ponoć w 2004 roku w Jałcie Putin i Kuczma. 50% udziałów w RUE mieli właściciele ETG, Firtasz i Fursin, 50% - Gazprombank, wówczas (w 2004) w 100% własność Gazpromu.
W 2003 roku, rok przed zamknięciem ETG, Firtasz stworzył nową węgierską spółkę: Emfesz KFT. Z pewnością za wiedzą Gazpromu i rosyjskimi gwarancjami dostaw gazu dla Emfeszu. W ten sposób powstał schemat dostaw gazu na Węgry: Gazprom - RUE (w 45% Firtasza) - Emfesz (w 100% Firtasza). Kiedy relacje Firtasza z Gazpromem zaczęły się w 2008 roku psuć (niewykluczone, że w związku ze słabnącą pozycją kojarzonego z Firtaszem prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki i utratą przez niego szans na reelekcję), Rosjanie wysunęli kilkakrotnie ofertę zakupu znaczących udziałów w Emfeszu. Firtasz odmawiał, a Moskwa zwiększała presję. Wg informatorów rosyjskiego dziennika ekonomicznego "Wiedomosti" elementem walki Gazpromu z Firtaszem było także aresztowanie bossa rosyjskiej mafii Siemiona Mogilewicza (styczeń 2008). Tuż przed tym "ojciec chrzestny" Sołncewa, jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w Rosji, miał ujawnić, że Gazprom przygotowuje plan przejęcie Emfeszu, a Mogilewicz miałby odegrać w tym pewną rolę (wg doniesień prasowych, Mogilewicza i Firtasza od lat łączą kwestie biznesowe, m.in. poprzez zarejestrowana na Cyprze Highrock Holdings Ltd.). W październiku 2008 stało się jasne, że Putin zgadza się z postulatem Julii Tymoszenko, by usunąć RosUkrEnergo z handlu gazem Rosja-Ukraina. Stało się to w styczniu 2009, w wyniku porozumienia kończącego konflikt gazowy Moskwy z Kijowem. W kwietniu 2009 rosyjska Izba Obrachunkowa ogłosiła, że Firtasz jest winny Gazpromowi 514 mln USD.
Emfesz bez gazu
Emfesz sprzedaje ok. 3 mld m3 gazu rocznie. To drugi pod względem wielkości sprzedawca na Węgrzech (25% rynku). Dotychczas dostarczał surowiec, kupując go od innej spółki związanej z Firtaszem, RosUkrEnergo (50% własności Gazpromu). W ostatnich latach RUE stało się głównym pośrednikiem w sprzedaży rosyjskiego i turkmeńskiego gazu na Ukrainę, sprzedając też ok. 8 mld m rocznie na Węgry, do Polski, Rumunii i Niemiec. W sumie zarabiać na tym miało nawet 800 mln USD rocznie. Firtasz utracił tę uprzywilejowaną pozycję w styczniu, w rezultacie porozumienia kończącego rosyjsko-ukraiński konflikt gazowy. Uderzyło to również w interesy Firtasza na Węgrzech. Od stycznia, pozbawiony dostaw od RUE (zgromadzone przez spółkę w ukraińskich magazynach 11 mld m przejął Naftohaz Ukrainy) Emfesz przez blisko cztery miesiące pobierał gaz z tranzytowej rury. Gazprom zaskarżył za to tradera do Węgierskiej Agencji Energetycznej. Choć Emfesz mógłby też zaskarżyć współnależącą do Rosjan RUE za zerwanie kontraktu (podpisany był do 2015 r.) i zażądać kary finansowej w europejskich sądach. Nie zrobił tego (wszak RUE to też współwłasność Firtasza, właściciela Emfeszu - pozywałby więc sam siebie), za to podjął rozmowy o zawarciu bezpośredniego kontraktu Emfeszu z Gazpromem. Bez rezultatu (warto tutaj zwrócić uwagę na podobny problem PGNiG i podobną taktykę w rozmowach strony rosyjskiej). Emfesz ze swą siecią dystrybucji gazu na Węgrzech jest bardzo atrakcyjnym aktywem i Rosjanie postanowili go po prostu przejąć. Czyli znaleźć bardziej lojalnego właściciela Emfeszu, a następnie poprzez tę spółkę wejść na rynek węgierski bezpośrednio. 28 kwietnia Firtasz dowiedział się nagle, że stracił kontrolę nad Emfeszem. Spółka ogłosiła, że nie będzie już kupowała gazu do RUE, ale od RosGas AG, nieznanej wcześniej spółki zarejestrowanej w Szwajcarii - pozostającej w sferze Gazpromu -(komunikat prasowy Emfesz). Przedstawiciele Emfesz odmówili jednak podania szczegółów o roli Gazpromu, jaką miałby odgrywać w Emfeszu. Sam Gazprom natychmiast zaprzeczył, jakoby był związany z RosGas. Jak się okazało kilka dni później, rola RosGas w Emfeszu nie ogranicza się jedynie do dostaw surowca. 7 maja rosyjskie media poinformowały, że jeszcze w kwietniu Emfesz został w ogóle sprzedany RosGasowi. "Wiedomosti" ze szczegółami opisały sytuację, kiedy Firtasz dowiedział się, że nie jest już właścicielem Emfeszu. 5 maja do budapeszteńskiego biura firmy weszli przedstawiciele ukraińskiego biznesmena. Przedstawili pracownikom decyzję cypryjskiej firmy Mabofi Holding (100-proc. właściciel Emfeszu, wchodzi w skład należącej do Firtasza Group DF) o dymisji dyrektora Emfeszu Istvana, który podjął działania niezgodne z wolą właściciela (porozumienie z RosGas). W odpowiedzi zobaczyli dokumenty, z których wynika, iż Emfesz nie jest już własnością Mabofi Holding, ale w 100% przeszedł w ręce RosGas AG. Nic nie wskórawszy, ludzie Firtasza się wycofali.
7 maja Mabofi Holding wydała w imieniu dyrektora firmy Davida Browna oświadczenie, w którym twierdzi, że akcje Emfesz KFT zostały skrycie przetransferowane do RosGas AG, spółki zarejestrowanej w Zug, w Szwajcarii. Istvan Góczi wykorzystał pełnomocnictwa nadane mu jeszcze w 2004 i przy wydatnej pomocy innego pracownika Emfeszu, prawnika Tamása Gazdy, sprzedał akcje Emfeszu spółce RosGas (Góczi zasiadał również w radzie dyrektorów Group DF, ale już podjęto kroki, aby go stamtąd usunąć). Mabofi Holding utrzymuje, że transakcja była bezprawna i zapowiada dochodzić swych praw do Emfeszu droga sądową. Robert Shetler Jones, kluczowa postać w Group DF, holdingu skupiającym biznesowe aktywa Firtasza (nazwisko Brytyjczyka od lat pojawia się w różnych spółkach zaangażowanych w pośrednictwo w handlu gazem z Gazpromem) mówi: "Najważniejsza jest tutaj sprawa oszukańczego transferu udziałów w dużym niezależnym węgierskim sprzedawcy energii i jednym z największych biznesów na Węgrzech. Drugie pytanie brzmi: kto stoi za RosGas i kto teraz kontroluje ten strategicznie ważny biznes na Węgrzech".
RosGas – Overgas – Gazprom
Analitycy Jamestown Foundation ustalili, że nowy właściciel Emfeszu został zarejestrowany po raz pierwszy w Zurychu 10 grudnia 2008 pod nazwą IKRON AG. Osiem dni później zmienił nazwę na RosGas AG i przeniósł siedzibę do Zug (ma tam swoją siedzibę także RosUkrEnergo). Było to tuż przed rozpoczęciem rosyjsko-ukraińskiej wojny gazowej. Niewykluczone, że firma jest związana z austriacką grupą Centrex, która uczestniczy w charakterze pośrednika w niektórych gazowych sprawach i jest uznawana za bliską kierownictwu Gazprombanku i Gazprom Exportu. W dokumentach założycielskich RosGas AG pojawiają się tylko nazwiska dwóch dyrektorów spółki. To obywatele Węgier Andras Laki i Tamás Gázda. Pierwszy to jednocześnie dyrektor ds. przejęć i fuzji Emfeszu, nazwisko drugiego pojawia się na liście członków zarządu polskiej filii Emfeszu.
Gazprom zaprzeczył, że ma jakiekolwiek interesy w RosGas, choć komunikat prasowy Emfeszu sugerował co innego. Wydaje się, że wejście szwajcarskiej spółki to jedynie maskowanie faktycznego działania Gazpromu, którego celem jest odebranie Emfeszu Firtaszowi. Naprędce założono spółkę-widmo, potem odcięto Emfesz od dostaw gazu (eliminacja RUE), a następnym krokiem może być transakcja między RosGas a spółką już bezpośrednio związaną z Gazpromem. Pytanie bowiem, skąd RosGas miałby wziąć 3 mld m gazu, które ma dostarczać Emfeszowi, skoro rzekomo nie ma nic wspólnego z Rosjanami? Na razie, wobec fiaska rozmów o bezpośrednich dostawach z Gazpromem, Emfesz znalazł innego sprzedawcę, węgierską filię niemieckiego koncernu E.ON – E.ON Foldgaz Trade ("Wiedomosti", 14 maja 2009). Cena jest nieco wyższa, od tej płaconej dotychczas RUE, ale wygląda to tylko na tymczasowe rozwiązanie.
Zdaniem Iriny Reznik, jednego z najlepiej poinformowanych w sprawach energetycznych dziennikarzy rosyjskich, faktycznym właścicielem Emfeszu i 1/4 rynku węgierskiego sprzedaży gazu będzie Overgas. W tym scenariuszu RosGas AG miałby odegrać taką rolę w przejęciu przez Rosjan węgierskiego rynku sprzedaży gazu, jak wcześniej austriacki ÖMV odegrał w wejściu Rosjan na rynek naftowy (zakup przez Surgutnieftiegaz 21,2% akcji koncernu MOL). Overgas jest w 50% własnością Gazprom Exportu (gazpromowska spółka zajmująca się sprzedażą zagraniczną surowca), a w 50% - bułgarskiego biznesmena Saszo Donczewa. Donczew to jeden z niewielu gazowych traderów, współpracujących z Gazpromem tak za czasów Rema Wiachirewa (Bułgar studiował kiedyś wraz z młodym Wiachirewem, synem byłego prezesa Gazpromu, w Instytucie Ropy i Gazu im. Gubkina), jak i Aleksieja Millera. Overgas pośredniczy w sprzedaży rosyjskiego gazu do Bułgarii i jest podejrzewany o powiązania z rosyjskim wywiadem. W 2008 roku Gazprom Export sprzedał tej spółce (której jest współwłaścicielem) połowę dostarczanego do Bułgarii gazu z Rosji. Pewne fakty wskazują, że Rosjanie od miesięcy zamierzali użyć Overgasu do wejścia na rynek węgierski. Kiedy rząd Bułgarii próbował wykluczyć pośrednika ze schematu dostaw gazu z Rosji do Bułgarii w lutym br. (po tym, jak Sofia mocno ucierpiała w wyniku rosyjsko-ukraińskiej wojny gazowej) i cały rosyjski gaz kupować bezpośrednio od Gazprom Exportu, Rosjanie się nie zgodzili. Gdyby Overgas został wówczas wyeliminowany, Gazprom nie mógłby go użyć jako swego przedstawiciela w Emfeszu. Wg rosyjskich mediów, Overgas już otrzymał formalną ofertę kupna RosGas AG. Ewentualna transakcja będzie miała poważne konsekwencje dla UE. Węgry i Bułgaria stają się w ten sposób szybko najsłabszymi ogniwami w dywersyfikacyjnej strategii UE.
Sprawa Emfeszu jest też interesująca dla Polski, nie tylko ze względu na możliwość poznania metod działania Gazpromu w jego ekspansji w regionie. Wiadomo bowiem, że dwie kluczowe osoby w procesie odebrania Emfeszu Firtaszowi i przekazania go Rosjanom zasiadły we władzach Emfesz NG Polska Sp. z o.o., filii węgierskiej spółki w Polsce. Istvan Góczi jako prezes zarządu, Tamás Gazda jako członek zarządu. Z doniesień polskiej prasy wynika, że jeszcze pod koniec kwietnia Emfesz proponował PGNiG sprzedaż 2,5 mld m gazu (tyle, ile brakuje w związku z przerwaniem dostaw przez RUE), jednak strona polska miała odrzucić ofertę.
25.05.2009. 09:55
Komentarze
yCKr9T kttvujzzflzb, [url=http://sjuyggdyazml.com/]sjuyggdyazml[/url], [link=http://lylpyqwgenyp.com/]lylpyqwgenyp[/link], http://twcifakbxvyl.com/
axlpOu cmdeqtgjbtki, [url=http://iwarjicxxuen.com/]iwarjicxxuen[/url], [link=http://hkuyrsmgqemp.com/]hkuyrsmgqemp[/link], http://qdfwhfxwzhdz.com/
Dużo pośredników w tym handlu.
6vqUm1 ufqneyiwuzol, [url=http://ypporhwtscnj.com/]ypporhwtscnj[/url], [link=http://bktmekqtmjyd.com/]bktmekqtmjyd[/link], http://ofcektyxswub.com/
Nowe Artykuły
- Rosjanie w MOL - alarm dla regionu (Ropa)
- Gazprom wchodzi na Węgry (Dywersyfikacja)
- Ciemna strona zmiany systemu (Komentarz EnergySecurity.pl)
- Nowa wojna gazowa (Gaz)
- PKL - polski koncern logistyczny (Komentarz EnergySecurity.pl)
- Kilka słów o nowej strategii PERN "Przyjaźń" S.A. (Komentarz EnergySecurity.pl)
- Merkel przeciw Nabucco (Gaz)
- Policzone dni "Przyjaźni" (Dywersyfikacja)
- Jak zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polski? (Analizy i Opracowania)
- Bliżej gazowego kartelu (Gaz)
Twój komentarz
* = Pola wymagane